Nadchodzi era kamienia

587 odwiedzin
23 Sep 2015

Kamienne okładziny elewacji budynku są bardzo estetycznym, a zarazem bardzo drogim sposobem ich wykańczania. To samo odnosi się do wnętrza domu, czyli do wewnętrznych powierzchni ścian jego pomieszczeń, które stanowią niejako jego wewnętrzną elewację. Jest ona oglądana przez domowników na co dzień i niemal bez przerwy, dlatego też warto zwrócić na nią uwagę nie mniejszą, a nawet raczej większą niż na elewacje zewnętrzne.

Kamienne wykończenie ścian pomieszczeń – przynajmniej niektórych – doskonale się przy tym komponuje zarówno z wnętrzami o charakterze tradycyjnym, jak i z nowoczesnymi; zależnie od całościowego projektu i aranżacji. Kamień jest jednak zarazem materiałem niezwykle kosztownym i choć rekompensuje to w dużej mierze jego duża trwałość, użycie go w większej ilości do wykończenia ścian dokonać może znacznego uszczerbku w finansach inwestora. Tym też należy tłumaczyć rosnącą popularność sztucznych okładzin kamieniopodobnych, od kilkunastu lat dostępnych na polskim rynku w coraz większej gamie kolorów, faktur i różnorodnych cech użytkowych.

Okładziny kamieniopodobne różnią się od kamiennych przede wszystkim znacznie niższą ceną. Wynika to z faktu użycia do ich produkcji materiałów tańszych od prawdziwego kamienia. Najczęściej spotykane są na rynku płytki z betonu lub keramzytobetonu, świetnie imitujące wygląd naturalnego kamienia. Spotyka się także okładziny ceramiczne z glinki keramzytowej, te jednak lepiej się sprawdzają w roli okładzin cegłopodobnych, imitujących cegłę klinkierową tam, gdzie jej użycie jest niemożliwe lub niewskazane. Od pewnego czasu coraz większą popularność zdobywają okładziny kamieniopodobne wykonane z gipsu ceramicznego, które także doskonale imitują barwę i fakturę kamienia, a przy tym są znacznie lżejsze, co ułatwia ich transport i montaż. W zależności od materiału, z jakiego są wykonywane, okładziny kamieniopodobne mają dodatkowe walory, oprócz estetycznych – wzmacniają bowiem izolację dźwiękową i termiczną ścian (w tej drugiej roli szczególnie dobrze spisuje się keramzyt).

Płytki okładzinowe dostępne są w wielu różnych odmianach. Dostępna na rynku paleta ich barw i faktur jest bardzo szeroka – bez większego problemu, każdy praktycznie inwestor jest w stanie wybrać model najbardziej odpowiadający jego gustom czy stylowi wnętrz domu. Istnieją okładziny imitujące regularne i nieregularne bloki kamienne różnej wielkości, mur cyklopowy, ścianę murowaną z kamieni polnych itp. – od sztucznego jasnego piaskowca, po syntetyczną skałę wulkaniczną. Uzupełnieniem typowych płytek okładzinowych są elementy narożnikowe, używane do wykańczania krawędzi ścian. Oprócz tego, większość producentów oferuje dodatkowe elementy dekoracyjne, mające ożywiać płaszczyzny ścian i nadawać wnętrzom swoisty charakter. Są to różnego rodzaju płytki imitujące malowidła i płaskorzeźby oraz inne podobne detale architektoniczne, które można stosować zarówno pojedynczo, jak też i formować z nich większe kompozycje. Elementy te najczęściej wykonywane są z gipsu ceramicznego i ręcznie malowane lub zdobione w inny sposób, w najrozmaitszych stylach estetycznych. Przy wyborze barwy i faktury okładziny kamieniopodobnej, warto także pamiętać o tym, żeby dobrze komponowała się ona z innymi trwałymi elementami wnętrza, jak np. nadproża, portale, parapety, obudowy kominków itp. Jest to zresztą zadanie o tyle ułatwione, że większość producentów okładzin opisywanego rodzaju oferuje również wymienione (i inne) elementy towarzyszące, zharmonizowane wizualnie ze sztucznym kamieniem.

Wykonywanie okładzin wewnętrznych ścian z materiału kamieniopodobnego jest łatwiejsze niż w przypadku naturalnego kamienia, przede wszystkim dzięki mniejszej masie elementów okładziny i niższej ich cenie, pozwalającej wykonawcy na większy psychiczny komfort w przypadku np. uszkodzenia elementu czy konieczności jego dodatkowej obróbki. Okładziny kamieniopodobne kładzie się metodami dosyć podobnymi jak w przypadku innego rodzaju płytek okładzinowych, elewacyjnych i wewnętrznych. Należy przede wszystkim zadbać o to, by podłoże było mocne, czyste, suche i wolne od substancji izolujących. Jeśli było ono już wcześniej pokryte płytkami, należy sprawdzić ich wytrzymałość; jeżeli nie jest ona dostateczna, należy je skuć. Podłoże nierówne należy wyrównać, zagruntować, a lakierowane lub pokryte farbą olejną – zmatowić, postępując ściśle według wskazań producenta. Na tak przygotowane podłoże nanosi się cienką (ok. 2 mm) warstwę specjalnej elastycznej zaprawy dyspersyjnej (we wnętrzach budynków na ogół nie jest potrzebne mieszanie jej z cementem, które w przypadku okładzin elewacyjnych poprawia ich mrozo- i wodoodporność – chyba, że wnętrze, które wykańczamy znajduje się w nieogrzewanej części domu, np. w dobudowanym garażu czy w piwnicy na wina) lub kleju mineralnego. Rodzaj zaprawy/kleju zależy od wybranego materiału okładzinowego i jest nieco inny dla elementów betonowych i dla gipsowych. Na klej kładzie się płytki, według uprzednio ustalonego projektu. Drobne poprawki możliwe są w ciągu kilku minut od położenia płytki, gdyż następnie zaprawa krzepnie; jednak pełną wytrzymałość mechaniczną uzyskuje ona dopiero po kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu godzinach (w zależności od użytego materiału i warunków zewnętrznych). Szczeliny między płytkami wypełnia się specjalną fugą, składającą się z cementu wzbogaconego żywicami i innymi dodatkami chemicznymi – zapewnia ona odpowiednią szczelność, przy zachowaniu właściwości dylatacyjnych okładziny, a odpowiednio dobrana jej barwa podkreśla estetycznie kompozycję całości ściany. Należy przy tym pamiętać, by podczas wszystkich robót zapewnione były wymagane warunki zewnętrzne – temperatura w zakresie +5°C+20°C, wilgotność powietrza nie większa niż 50% i brak bezpośredniej operacji słonecznej.

 Sztuczny kamień różni się właściwościami od naturalnego. Przede wszystkim jest mniej od niego wytrzymały na uszkodzenia mechaniczne, co jednak przy zastosowaniu go we wnętrzu budynku nie jest wadą zbyt dotkliwą. Podobnie ma się rzecz z odpornością na zanieczyszczenia; może z wyjątkiem sytuacji, gdy okładziną kamieniopodobną wykończone są ściany kuchni lub warsztatu, co jednak zdarza się rzadko. Wytrzymałość sztucznego kamienia można poza tym podwyższyć za pomocą specjalnych środków konserwujących i impregnujących. Środki te są to przede wszystkim różnego rodzaju emulsje silikonowe, o szczegółowym składzie dobranym do różnych rodzajów materiałów okładzinowych. Ich działanie polega na tym, że po pokryciu nimi elementów okładziny, związki silikonowe wsiąkają w ich pory i wypełniają je, chroniąc przed przesączaniem się do środka wilgoci lub zanieczyszczeń.  Starannie naniesiona impregnacja zabezpiecza w dużej mierze od wystąpienia plam i wykwitów wapiennych na sztucznym kamieniu, co jest szczególnie ważne w przypadku okładzin betonowych. Cienka powłoka silikonowa chroni też powierzchnię okładziny kamieniopodobnej przed mikrouszkodzeniami mechanicznymi i ułatwia ścieranie z niej zabrudzeń. Impregnację elementów okładziny można przeprowadzać nie wcześniej niż w tydzień po jej ułożeniu, najlepiej jednak odczekać co najmniej 3÷4 tygodnie; trzeba też pamiętać o zachowaniu warunków zewnętrznych podobnych jak podczas głównych robót (choć temperatura powietrza może być nieco wyższa, do +30°C).

Prawidłowo ułożona i odpowiednio konserwowana okładzina kamieniopodobna budynku zapewnia efekt wizualny praktycznie nieodróżnialny – przynajmniej przy „zwykłym” oglądaniu – od osiąganego przy użyciu kamienia naturalnego. Jest przy tym znacznie tańsza, co wydaje się w pełni rekompensować pewne niedogodności eksploatacyjne. Zastosowanie sztucznego kamienia do wnętrz, w których nie jest on narażony na złe warunki atmosferyczne czy większe uszkodzenia mechaniczne, jest zatem w pełni uzasadnione dla wszystkich inwestorów, których pociąga niepowtarzalny klimat kamiennych ścian, a którzy zarazem nie cierpią na dotkliwy nadmiar pieniędzy do wydania.

Wszytko o dekoracji ścian wewnętrznych na http://www.pomyslnadom.pl/sciany_wewnetrzne

 

Galeria:
Ostatnia modyfikacja: -/-
Powiązane artykuły:


Zapisz się
do naszego
newslettera

Powyższe pole jest puste. Wpisz swój adres e-mail, po czym kliknij Zapisz się